Wiosna sprzyja chyba wprowadzaniu wielu nowości na rynek spożywczy przez producentów, a może to tylko ja niektóre z nich dopiero zauważyłam. W każdym razie chciałam pokazać Wam, co nowego ostatnio zagościło w mojej lodówce :)

Kolejną nowością jest syrop owocowy do przygotowywania napojów. Takie syropy kojarzą mi się z dzieciństwem i rozrabianiem ich z wodą gazowaną. Ja sama rzadko kupuję tego typu specyfiki, gdyż wszelkie syropy truskawkowe, wiśniowe i tym podobne są dla mnie za słodkie, natomiast inne mają zbyt mało wyrazisty smak. Teraz skusiła mnie jednak nowość od Łowicza, a mianowicie syrop Rabarbar i Mirabelka. Uwielbiam rabarbar, ale sezon rabarbarowy jest dość krótki, dlatego pomyślałam o tym, aby przedłużyć go sobie właśnie tym syropem. Rozrabiam go z wodą gazowaną i lodem, ma bardzo przyjemny słodko-kwaśny smak, z przewagą rabarbaru, moim zdaniem nuta mirabelki jest ledwo wyczuwalna. Na pewno świetnie nadałby się również do deserów, myślę również o tym, aby dodać go do piwa ;) Co ciekawe, Łowicz na lato przygotował jeszcze dwie wersje owocowego orzeźwienia: cytryna i limetka oraz cytryna i bergamotka. Jedyną wadą jest dość mała wydajność produktu, trzeba nalać go dość dużo, aby poczuć smak. Kosztuje około 4 zł. Ogólnie - smak ciekawy, ale tak "na spróbowanie", raczej nie zagości u mnie na dłużej.

Ostatnią nowością, której ostatnio spróbowałam był ser sałatkowy Turek Islos. Jest to ser a'la feta dostępny w dwóch wariantach: naturalnym i ziołowym. Smak bez zarzutów, ale też bez szału, mi osobiście bardziej smakuje ser tego typu z Pilos z Lidla. Turek jak na ser tego typu jest za mało słony. Ogromnym plusem jest opakowanie, dzięki któremu można z łatwością pokroić ser i zamknąć w przypadku, gdy nie zużyjemy całego. To naprawdę duże ułatwienie, jeśli ktoś robi sobie na przykład jedną małą sałatkę na śniadanie, a nie od razu całą miskę dla całej rodziny. W przypadku zwykłych kartoników z fetą jest to baaaardzo utrudnione. Minusem jest jednak cena, za 180 g zapłacimy około 4 zł, gdy za 225 g Pilosa płacę 2,29 zł :) Dlatego mimo plusa w postaci opakowania, Turek już chyba nie zapuka do drzwi mojej lodówki.
Tyle na dziś, ciekawa jestem, czy testowaliście któreś z tych produktów, a może skosztowaliście ostatnio jakiejś innej nowości? :) Pozdrawiam :)