Witam wiosennie! Dziś co nie co o Soplicach. Mowa oczywiście o wódkach marki Soplica, a nie o dworku w Soplicowie. Pisałam już jakiś czas temu o Soplicy Wiśniowej, która urzekła mnie swoim smakiem. Dziś spróbuję podsumować soplicową ofertę. Chciałabym stworzyć prywatny ranking, ale jest to praktycznie niemożliwe, ponieważ po pierwsze: każda z Soplic jest wyjątkowa i sama myśl o umieszczeniu którejkolwiek na ostatnim miejscu jest dla mnie przerażająca, a po drugie: dwie z nich pijam w drinkach, dwie poza drinkami, a piąta nie pasuje do pozostałych czterech. Przedstawiam więc Państwu Soplicową rodzinę!

Oto pierwsza i chyba dla mnie najważniejsza Soplica Pigwowa. Piję ją wyłącznie w kieliszkach, uważam, że tak niepowtarzalnego smaku nie można psuć niczym. Trudno określić smak pigwówki - słodko-kwaśno-cierpki. Jest naturalnie słodki, bo jest to nalewka, ale zdecydowanie najmniej słodki z pozostałych Soplic. Dla mnie jest to smak perfekcyjny ♥. Pigwówka często gości w mojej zamrażarce i na stole podczas spotkań z przyjaciółmi. Z pigwówką problem jest taki, że czasem trudno ją dostać, początkowo miała być dostępna w ogóle tylko w edycji limitowanej, ale od dłuższego czasu pozostaje jednak na sklepowych półkach. Na szczęście!

Druga Soplica, która ostatnio cieszy się dość dużą popularnością wśród moich znajomych to Soplica Orzechowa. Jest to kolejny absolutnie wyjątkowy smak, którego nie znajdziemy (podobnie jak pigwówki) w ofercie żadnej innej firmy. Smak orzechówki najczęściej porównywany jest do nutelli w płynie albo do deseru Monte. Dla mnie osobiście mimo pysznego niepowtarzalnego smaku, orzechówka jest troszkę za słodka. Mogę wypić maksymalnie dwa kieliszki, dlatego polecam rozpijać ją na więcej osób (przynajmniej więcej niż dwie) :) Widziałam wiele przepisów na drinki z orzechówki z mlekiem, ale osobiście nie próbowałam, nie jestem fanką mlecznych drinków, ale być może ktoś z was zechce spróbować?

Soplica Malinowa. Poezja smaku! Piję ją zazwyczaj ze Spritem, ale oczywiście wyśmienita jest prosto z kieliszka. Słodkawa, ale bez przesady. Zmieszana z cytrynowym napojem smakuje jak czerwona oranżada (oczywiście jeśli nie da się za dużo nalewki, wówczas smakuje jak wódka, tylko że pita przez słomkę). Prawdopodobnie byłaby świetnym dodatkiem do herbaty, ale szczerze mówiąc, nigdy nie próbowałam.
Ostatnia z nalewek to
Soplica Wiśniowa. Pisałam już o niej
tutaj. Kupuję ją zamiennie z malinówką. Ma cierpki, wiśniowy smak, nie za słodki, nie za gorzki. Pysznie smakuje zarówno ze Spritem jak i wychylona z kielonka. Do tego znakomicie rozgrzewa!
Na koniec pozostawiłam Soplicę Czystą. W stosunku do niej mam mieszane uczucia. Nie jest moją faworytką wśród czystych wódek, ale też nie jest najgorsza. Uważam, że jest przeciętna. W porównaniu do rewelacyjnych czterech nalewek od Soplicy, wypada raczej marnie. Ale w zasadzie to zupełnie inna kategoria, także mnożenie porównań wydaje się bezzasadne.

Jeśli musiałabym stworzyć ranking soplicowych nalewek , to prezentowałby się następująco: pigwówka, malinówka, wiśniówka i orzechówka. Ciężko jednak nazwać to rankingiem smaków, bardziej rankingiem zużycia, wydaje mi się że to właśnie Soplicę Pigwową kupuję i spożywam najczęściej. Każda z nich jednak jest absolutnie wyjątkowa. Pigwówka i orzechówka to w zasadzie pionierzy na rynku, natomiast malinówka i wiśniówka w porównaniu do swoich kuzynów z innych firm (np. Lubelskich, o których zapewne wkrótce na blogu) wypadają zdecydowanie najlepiej. Nie wiem w czym tkwi tajemnica Soplicy, ale ja za każdym razem jestem nią oczarowana (jeśli w ogóle można być oczarowanym nalewką...).
Dostępność Soplic jest w zasadzie znakomita, przynajmniej w Toruniu. Orzechową i wiśniową bez problemu znajdziemy w PoloMarkecie. Natomiast Real czy Staromiejskie posiadają w swej ofercie każdą Soplicę. Cena waha się od ok. 22 do 26 zł. Najtaniej w Realu. Za taką cenę warto pozwolić sobie na odrobinę rozkoszy...
A wy? Jaką Soplicę lubicie najbardziej?